Domowy Kościół

Ruch Światło-Życie

Rejon Naramowice - Umultowo, diecezji poznańskiej

Ksiądz Moderator do Nas:

Szukać Boga Miłości

Diakonia Informacyjna poprosiła mnie, abym przygotowywał co jakiś czas krótkie listy do wszystkich małżeństw naszego rejonu. Choć osobiście nie mam przekonania do tego, by wysyłać swoje teksty do czytania Innym, to jednak sam pomysł wydaje mi się wart próby. Będąc zatem posłusznym dobrym ideom osób odpowiedzialnych za swoje zadania w naszej wspólnocie, spróbuję napisać kilka słów…

Okazja jest świetna: Boże Narodzenie. To święto, które „dzieje się” wokół małżeństwa i rodziny. A nam przecież o to chodzi! Podzielę  się zatem z Wami dwiema myślami.

Pierwsza nawiązuje do książki abpa Fultona Sheena "Stworzeni do szczęścia"[1]. Sheen napisał w niej: "Jeśli chcemy odnaleźć źródło życia, prawdy i miłości, to musimy szukać Życia, które nie jest zmieszane ze swoim cieniem: śmiercią; szukać Prawdy nie zmieszanej z jej cieniem: błędem; i szukać Miłości niezmieszanej z jej cieniem: nienawiścią. Szukamy zatem czegoś, co jest czystym Życiem, czystą Prawdą i czystą Miłością, a to jest definicja Boga. Rozczarowań doznajemy dlatego, że jeszcze Boga nie odnaleźliśmy." Ten Bóg właśnie chce się narodzić. Codziennie, zanim wstanie słońce.  Nie mam tu na myśli rorat :), ale zwykły początek dnia, kolejnego w naszym życiu. Co zrobić zatem, aby nie przeoczyć takiej okazji? Nie chodzi mi o zintensyfikowanie naszych pobożnościowych praktyk, choć - jak wiadomo - bez nich pragnienie pozostanie tylko ideą, i to dosyć odległą. Mam na myśli raczej pragnienie serca. Tylko tyle, gdyż każdy z nas zapewne wie, jak je realizować. …przecież aż nadto mamy rozwiniętą wiedzę na temat sposobów ożywienia życia duchowego!  Ale czy to wystarczy?  Sheen sygnalizuje że należy „szukać”. Idąc tym tropem,  trzeba zatem tę naszą wiedzę, zgodnie z naszym pragnieniem Boga,  wprowadzić w życie. Bez konkretnego aktu działania, czyli szukania Boga, grozi nam tylko bieganina. Zawłaszcza w te Święta - „niewiadomo-za-czym” i „niewiadomo-po-co”, w obawie, że znowu nie zdążymy wszystkiego upiec, wszystkiego udekorować, wysłać wszystkich kartek i z wszystkimi się pogodzić. Aby tak się nie stało, to zamiast szukać siebie, poszukajmy Boga. Tylko tyle? Aż tyle!

Druga myśl (choć przyznam, że na początku była ona pierwsza). Dotyczy ona małżeńskich i rodzinnych relacji. Boże Narodzenie to święta kojarzące się z czułością, serdecznością i „wszystkim-co-dobre” w bezpośrednich kontaktach. Bądźmy więc tacy dla siebie nawzajem. Szczególnie w małżeństwie. Zatroszczmy się nie tylko o to, co wokół nas, ale przede wszystkim o siebie nawzajem. Nie szczędźmy czułych gestów i słów. Są bardzo potrzebne. Każdy współmałżonek na nie czeka. Niech będą do tego szczere - to może być czasem trudne, ale warte mobilizacji i starań. Potrafimy wzbudzić w sobie takie uczucia wobec dzieciątka Jezus, to bądźmy konsekwentni i konkretni: wzbudźmy je wobec najukochańszej osoby. Przecież w niej rodzi się Jezus (każdy z nas przecież stara się w Adwencie, by tak się stało). Nasze szukanie Boga zacznijmy więc od prostego gestu miłości…Tylko tyle? Aż tyle!

                                                     ks. Zbigniew Regucki SChr, Moderator rejonowy DK

 

[1] F.J. Scheen, Stworzeni do szczęścia, Wydawnictwo Esprit, 2016. 

odwiedziło nas: 10267
Domowy Kościół
Ruch Światło-Życie
ul. Mleczowa 1, 61-606 Poznań
e-mail: poznan.jadwiga@gmail.com

Para rejonowa:
Ramona i Marek Jędrzejczakowie
pararejonowa.dk.nar-umul@wp.pl
tel. R:533596887, M:533596889